totalne lenistwo …
Dzisiaj totalne lenistwo . Obudziliśmy się dość późno . Powiedziałabym ,że zaspaliśmy .Nic to … Nieśpiesznie poruszaliśmy się po domu , wykonując nieważne czynności ale uśmiechaliśmy się do siebie zupełnie bez przyczyny ale z chęcią .
W sklepie było pusto . Przechodziliśmy pomiędzy półkami zastanawiając się co kupić .Los padł na indyka z żurawinami . Była uczta prawie jak na święto dziękczynienia , szkoda tylko ,że wciąż tak gorąco … Połówek pomiedzy półkami z proszkiem do pieczenia , mąką a porcelaną powiedział ,że mnie kocha …czyżby sugerował ,że mam coś upiec ?
A w domu jeszcze bardziej zwolnilismy tempo. Cały dzień towarzyszyły nam Gilmore Girls … Oglądaliśmy ich perypetie nie mogą nacieszyć się sobą i tym co działo się na ekranie . Podsumowanie ? To były piękne godziny …

śniadanie we dwoje