lustra …

Siedziałyśmy obydwie przed lustrem . Ona miała moze trzy lata , długie włosy i smutną minę .Obok niej stała młodziutka kobieta z fantazyjnie upiętym kokiem .Uspakajała dziecko ale bez skutku . Fryzjerka zawiązała Jej wokół szyji czarny fartuch i zaczęła przycinać włosy .Mała była strasznie przestraszona … Po zakończeniu , siedziała dumna i bardzo zadowolona kiedy patrzyła na swoje odbicie … mała kobietka  w poważnym salonie fryzjerskim …

Kiedy ja  patrzyłam na swoje odbicie w lustrze , wydałam się sobie taka brzydka .Im dłużej patrzyłam tym więcej usterek wynajdywałam w swoim odbiciu . Czy to możliwe , myślałam , że to lustro jest mi nieprzyjazne , bo to moje w łazience pokazuje mnie zupełnie inną? Czy mam powiedzieć mojej fryzjerce ,że ma na ścianie powieszone krzywe lustra ?

Popołudnie spędziłam na farmie , gdzie plątałam się pomiędzy kupującymi a oglądającymi i rozkrzyczaną dzieciarnią .Ale dynie zaliczyłam , tyle , że to nic specjalnego …

dyniowe pole …

Last Modified: Sunday, September 30th, 2007 @ 14:21

This entry was posted on Sunday, September 30th, 2007 at 2:21 pm and is filed under szatanski pomiot, blogi. You can follow any responses to this entry through the RSS 2.0 feed. Both comments and pings are currently closed.

  • Łyżwa głoduje
  • Łyżwa głoduje
  • Łyżwa głoduje
  • Comments are closed.