już lepiej …

Odchodzi ode mnie to napięcie jakie kumulowało się we mnie przez ostatnie dni . Dzisiaj zajrzałam do tego pokoju . Na łóżku leżał inny człowiek zupełnie nieświadomy … Nie lubię szpitala w nocy .Wydaje mi się ,że po pustych korytarzach snują się wspomnienia o tych którzy odeszli właśnie w tym miejscu . Jak dobrze , że “graveyard shift” mnie nie dotyczy …

Młoda pisze sms  : “przyjeżdzam na weekend , ugotuj coś dobrego “. Widzimy się co dwa tygodnie . Moja całkiem dorosła córka , dorasta z każdą chwilą i chce coraz bardziej rozwijać skrzydła by w końcu móc wyfrunąć z gniazda . Cholera , muszę się do tego przyzwyczaić , coś mi to nie wychodzi .Tupnęła bym nogą , nakazałabym … no właśnie co ? Ja w tym wieku (?)… ja byłam bardziej (?) … No cóż , chęć bycia dorosłym chyba dostaje się w genach …A dorosłą przecież jest , pracuje , uczy się , sama płaci za studia …Dumna jestem z tej całkiem dorosłej Młodej … A Połówek przyleciał dzisiaj z pracy z galonowym mlekiem , bo Młoda przecież przyjeżdza a tak lubi mleko  ;)

Dzisiejszy spacer z psem był krótki .Pies był bardzo zadowolony i ożywiony , z resztą  jak zawsze .Przyznam się szczerze ,że nie widziałam bardziej przyjaźnie nastawionego do świata pitbulla .Czasem patrzę na niego i chce mi się zapytać go , no z czego się tak  cieszysz idioto ? Rozśmiesza mnie mój pies . Dobrze ,że go mam .

Na trawniku znalazłam pióro …

tu chyba był anioł …

Last Modified: Monday, August 27th, 2007 @ 19:14

This entry was posted on Monday, August 27th, 2007 at 7:14 pm and is filed under szatanski pomiot, blogi. You can follow any responses to this entry through the RSS 2.0 feed. Both comments and pings are currently closed.

  • Zrobię to lepiej
  • Kaczyński i wibratory
  • Big Cyc Łyżwiński
  • Podejdź do sprzedaży internetowej w inny niż dotąd sposób
  • Pokaż się Jackowi i Meg!
  • Comments are closed.