i tylko wyciągnę ramiona ku niebu…

wejdę w tę światłość i nie zamknę oczu
nade mną pali się niebo właśnie chcę je poczuć
 gwiazdy miłosierną rozsypane ręką
stoją na straży nocy i jej zostaną wierne
światlo mnie przeniknie zadrga  zakwitnie
bym mogła cieszyć się życiem
utkanym milościa i byciem
by już nie pytać po co tu jestem
i czy wybrałam prwdziwę drogę
nie patrzeć w przeszłość
nie uciekać w trwogę
wejdę w tę światłość
niech we mnie zagości
poddam się bezruchowi istnienia
zaprzeczę prawom ciążenia
i tylko ramiona wyciągnę ku niebu
i już mnie nie będzie
odplynę ku niemu

 

a tak zupełnie na marginesie , jesień ….

Last Modified: Sunday, September 23rd, 2007 @ 02:17

This entry was posted on Sunday, September 23rd, 2007 at 2:17 am and is filed under szatanski pomiot, blogi. You can follow any responses to this entry through the RSS 2.0 feed. Both comments and pings are currently closed.

  • nad wodą …
  • nad wodą …
  • nad wodą …
  • nad wodą …
  • a w sercu nastał …
  • Comments are closed.