der plener… massive
Dobra, najpierw ogladamy….
I teraz tak, dzieki za troche oddechu dla roznych ludzi, glownie dla Piotera i Roberta, dzieki nim zapomnialem a chwile o wielu sprawach (glownie za sprawa licznych salw smiechu), ktore mnie troche sukcesywnie podduszaly. Wracanie do zywych po plenerze wcale nie jest az takie przyjemne, ale co zrobic. Na szczescie juz niedlugo Szczecin […]