Łyżwa głoduje

Wstrząsnęła właśnie Polską wiadomość, że poseł Stanisław Łyżwiński nie zjadł wczoraj obiadu. Pierwszy więzień polityczny Czwartej RP, ofiara prześladowań propisowskiej prokuratury i zmasowanej nagonki “Gazety Wyborczej”, ogłosił ponadto ustami żony, że zagłodzi się na śmierć w proteście „przeciwko ręcznemu sterowaniu prokuratury i sądu [gramatyka oryginału] przez ministra Zbigniewa Ziobrę”.

Tymczasem, jak donoszą strażnicy, rzeczywista masa Łyżwińskiego już teraz różni się znacznie od tego, co widać w prasie i TV. Nie od dziś przecież wiadomo, że media zniekształcają rzeczywistość – tak jak lustra. Nie wierzycie? Popatrzcie na zwierciadło pewnej naśladowczyni sejmowego eksbuhaja:

Wtajemniczeni dodają, że w rzeczywistości poseł odchudza się już od jakiegoś czasu, nie mając bowiem wielkich szans na mandat w nadchodzących wyborach, po wyjściu zza krat planuje karierę w branży porno. Podobno każdego dnia dostaje dziesiątki ofert od zainteresowanych producentów: marka nazwiska robi swoje. Potrzebne jeszcze tylko warunki.

Last Modified: Tuesday, September 4th, 2007 @ 09:04

This entry was posted on Tuesday, September 4th, 2007 at 9:04 am and is filed under frykasy, blogi. You can follow any responses to this entry through the RSS 2.0 feed. Both comments and pings are currently closed.

  • Łyżwa głoduje
  • Łyżwa głoduje
  • Comments are closed.