Biseksualne science fiction

Oglądam sobie ostatnio Torchwood, najnowsze dzieło Russella T Daviesa (zachwyt nad “Queer as Folk” skłonił mnie do zapoznania się z całym dorobkiem tego kultowego brytyjskiego scenarzysty i producenta). I mam problem, bo mi się podoba.

Film nie poraża zbytnim przeintelektualizowaniem. Próżno w nim też szukać brytyjskiego humoru w dawkach większych niż mikroskopijne, przekomarzania się z widzem czy niespodziewanych zwrotów akcji, tak charakterystycznych dla innych dzieł Daviesa. Torchwood robi wrażenie z zupełnie innych powodów.

Primo, to pierwszy w historii telewizji serial, w którym wszyscy główni bohaterowie są biseksualni. Były już produkcje opowiadające o gejach (brytyjski Queer as Folk, Will & Grace), lesbijkach (The L World) oraz gejach i lesbijkach (amerykański Queer as Folk), nie było jednak do tej pory serialu, który by w takim stopniu koncentrował się na osobach zainteresowanych obiema płciami. Tymczasem bohaterowie Torchwooda są jak szympansy bonobo – bzykają się z wszystkim, co wygląda na atrakcyjne Homo sapiens, nawet jeśli wstało właśnie z grobu bądź przypruło z mgławicy Andromedy. Wszak, secundo, Torchwood to serial z pogranicza science fiction i fantasy, pełen przybyszów z dalekich planet, z innych wymiarów i z tamtego świata. Wszystko to tylko dodaje smaczku eksponowanym w serialu motywom inności seksualnej (jak na przykład zaklasyfikować miłość z Obcym w formie gazu?).

Do tej pory wątki dotyczące orientacji seksualnej pojawiały się na pierwszym planie niemal wyłącznie w produkcjach obyczajowych i komediowych. Bywały, co prawda, obecne także w innych gatunkach telewizyjnych, ale najczęściej ograniczały się do pojedynczych odcinków bądź dotyczyły tylko niektórych bohaterów. Tu przed wyborem płci, z którą najbliższej nocy przyjdzie spółkować, staje każda z pierwszoplanowych postaci. Jak widać na poniższym klipie, wybór może i nie jest prosty, ale za to jakże przyjemny bywa sam akt wybierania:

Tertio, i to chyba najciekawsze, Torchwood to serial dla młodzieży, spin-off bijącego od czterdziestu lat rekordy popularności wśród brytyjskich nastolatków Doktora Who (w którym można było już wcześniej oglądać niektórych bohaterów Torchwooda). Co więcej, spin-off, który w rankingach oglądalności zdetronizował rodzica. Bowiem, quarto, 13-odcinkowy serial już na starcie pobił wszelkie rekordy oglądalności w historii cyfrowej BBC w kategorii programu niesportowego (większą liczbę widzów zgromadziły dotąd tylko dwa mecze w 2004 i 2005). Przyznajmy, że, jak na biseksualną mutację wymyślonego w latach 60-tych programu dla dzieci, to całkiem przyzwoity wynik.

Last Modified: Friday, September 14th, 2007 @ 01:05

This entry was posted on Friday, September 14th, 2007 at 1:05 am and is filed under frykasy, blogi. You can follow any responses to this entry through the RSS 2.0 feed. Both comments and pings are currently closed.

  • Biseksualne science fiction
  • “Kapitanie mój, kapitanie!”
  • Mechwarrior
  • Amerykańskie dynastie w polityce
  • Comments are closed.