Wiele hałasu o nic

Oczywiście odwołanie wicepremiera to zawsze sprawa poważna, ale po pierwsze - odwołanie kiepskiego wicepremiera i ministra nie jest złe, po drugie - dla A. Leppera to nie pierwszy raz (ale być może ostatni).

Ale tak naprawdę w dłuższej perspektywie to nie ma wielkiego znaczenia. Dla mnie obecnie problemem, którym należałoby się zająć w pierwszej kolejności jest niedokończona jeszcze reforma systemu emerytalnego. Nadal nie wiadomo kto i na jakich zasadach będzie wypłacał świadczenia z II filara. I w jakiej wysokości.

Z tego co pamiętam podczas wprowadzania reformy kładziono ludziom do głowy, że OFE jest fajne, bo środki gromadzone są na indywidualnym koncie i podlegają dziedziczeniu. Że to, co do ZUSu się co miesiąc odprowadza wrzucane jest do wspólnego worka, ale środki w OFE należą do konkretnej osoby i wysokość świadczenia będzie wprost wynikała z ilości kapitału, jaki ta osoba zgromadzi.

Okazuje się, że jest inaczej. Miało być tak pięknie, a jest jak zwykle.

Dziedziczenie występuje w sytuacji, kiedy właściciel umrze zanim przejdzie na emeryturę. Jeśli natomiast umrze dzień później (niektóre źródła podają, że jeśli otrzyma pierwszą wypłatę z OFE), to CAŁY GROMADZONY LATAMI KAPITAŁ PRZEPADA. A właściwie pozostaje w OFE i jest przeznaczany np. na wypłaty emerytur dla tych, którzy żyją dłużej, niż się to wydawać mogło w chwili ustalania wysokości świadczenia. No fantastyczna wprost zachęta do oszczędzania w OFE. Wychodzi ZUS bis. Nic tylko przenieść się do szarej strefy i gromadzić sobie pieniądze samemu.

Parę tygodni temu chodziły słuchy, ze rząd zaproponuje tzw. emerytury małżeńskie. W chwili przechodzenia na emeryturę małżonkowie łączyliby swoje kapitały i obliczana by była jest wspólna wysokość świadczenia (mniej więcej). Miałby to być wariant korzystny zwłaszcza dla kobiet, które często mają niższe dochody lub nie mają ich wcale zajmując się domem.

Ale podobno rząd odchodzi od tego pomysłu, bo rzekomo w niektórych sytuacjach (np. jeśli są różnice w wieku między żoną i mężem) trudno by było wyliczyć wysokość świadczenia. Taaak, nie da się wyliczyć, w dobie lotów w kosmos i genetycznych manipulacji. Jasssne. A może chodzi po prostu o lobbing OFE.

W każdym bądź razie w obliczu niepewności co do mojej emerytury zamieszanie z A. Lepperem czy Rydzykiem w rolach głównych mało mnie obchodzi. Decyzja rządu w tej sprawie wpłynie na co najmniej jedno pokolenie Polaków. Oby pozytywnie:(

Last Modified: Saturday, July 21st, 2007 @ 23:35

This entry was posted on Saturday, July 21st, 2007 at 11:35 pm and is filed under Ciekawe wpisy, blogi. You can follow any responses to this entry through the RSS 2.0 feed. You can leave a response, or trackback from your own site.

  • ¿Qué con Syriusz?
  • Tfu
  • Będzie debata
  • Dlaczego niebieski przynosi sukces?
  • Dyktatury
  • Leave a Reply