Słowo Pani Ireny
Od czasu, jak odnalazłem w Sieci - a potem osobiście - Irenę Dziedzic, jestem stałym czytelnikiem Jej mądrego blogu. Tym leniwcom, którzy - mimo zachęty z mojej strony - tam nie zajrzeli, powiadam: żałujcie, choć “miłych” tekstów tam raczej nie ma. Oto przedruk Jej ostatniego felietonu; czytajcie i uczcie się. Użycia języka, tworzenia zdania, budowania […]