Nie chcę, ale muszę…
…zabrać głos w sprawie ostatnich wydarzeń. Nie mam zamiaru za głęboko w nie wnikać, bo główny ich sens jest jasny - rozpoczęła się kampania wyborcza. A więc znowu to samo - likwidacja układu, zarzuty wobec znanego biznesmena, emerytury pomostowe o rok dłużej, wyższa płaca minimalna. Chleb i igrzyska, dla każdego coś miłego. Kolejne obietnice PiSu, podczas gdy tych poprzednich przecież nie spełniono (owe 3 miliony mieszkań, walka z układem - 2 lata mieli i nic).
Obecna sytuacja polityczna jest chora. Sama już nie wiem, najlepszym rozwiązaniem byłyby chyba komisje śledcze ds. Blidy i akcji CBA w ministerstwie rolnictwa. Przemawia za tym fakt, że PiS jakoś bardzo się tych komisji obawia. Premier powiedział:
Komisje śledcze są potrzebne wtedy, gdy zawodzą inne instytucje. A te instytucje działają prawidłowo. To są komisje w obronie przestępców.
[źródło: gazeta.pl]
W świetle doniesień o tym, co dzieje się w prokuraturach i resorcie sprawiedliwości takie stwierdzenie zakrawa o kpinę i paskudną hipokryzję. Wstyd. No ale premier twierdzi, że dziennikarze i opozycja okłamują naród.
Z drugiej strony przeciąganie rządów PiSu też mi się nie uśmiecha. Ale i tak na rozwój wypadków nie mam żadnego wpływu, a moje narzekanie tutaj nic nie da.