Marketing to nie wszystko

iPhone, czyli ostatnio najbardziej przez nas nielubiany gadżet, ma kolejne kłopoty. Cellular-news.com donosi, że po fali początkowego zainteresowania rewolucyjno-przełomowo-kultowy iPhone nie sprzedaje się tak dobrze jak chciałby tego Apple. Nie żebyśmy czepiali się produktu jako takiego, choć on ma wiele wad, o których pisaliśmy tu oraz tu. Nasze wkurzenie wynika z marketingowej papki jaką nam serwuje producent, który namawia do wyznawania technologicznego cielca, robiąc reklamy o telefonie, którego używałby Jezus. Litości. Czy ktoś ma nas za idiotów?

Słabe wyniki iPhone celnie skomentował na swoim blogu Edwin Bendyk:

“Cóż, okazuje się, że jednak marketing to nie wszystko i nawet ewangelizacyjny zapał specjalistów od marketingu nie wystarczy, by zdobyć dusze klientów. Może jeszcze z ludźmi nie jest tak źle.”

Last Modified: Thursday, July 26th, 2007 @ 14:10

This entry was posted on Thursday, July 26th, 2007 at 2:10 pm and is filed under Ciekawe wpisy. You can follow any responses to this entry through the RSS 2.0 feed. You can leave a response, or trackback from your own site.

  • Inwestuj w obsługę klienta
  • Wyścig reklamowych zbrojeń: stealth mode
  • Meravigliosa pubblicità
  • Czego się dotkną, zamieniają w gówno
  • Towarzysze wzajemnej adoracji
  • Leave a Reply