Lojalka i żenada
Andrzej Urbański, szef TVP, w żadnym wypadku nie jest bohaterem mojego romansu. Fakt, że jest odrobinę bardziej do przyjęcia niż jego poprzednik, czyli osławiony Lustracja-Wildstein nie zmienia faktu, że - matematycznie nazywając - jest on dla mnie co najwyżej epsilonem, czyli wielkością niemal nie różniącą się od zera. No i onże Urbański stał się […]